Wam też włosy stają dęba od tej całej edukacji?

Włos się jeży

Dziś chciałabym raz jeszcze skupić się na edukacji dzieci. Nie będę ukrywać, że ten szczególny okres jaki wydarza się w obecnej sytuacji, jest naprawdę wyjątkowy (nie tylko w świecie ekonomii, przyrody) ale w samej też edukacji.

Pisałam o tym niedawno post, gdzie podpowiadałam jakie aktywności online można zrobić z dzieckiem typu: pójść tu i teraz na live do ZOO, muzeum czy teatru. Tu macie link (wiele może być już nie aktywnych, bo sytuacja jest zmienna, ale myślę, że akurat rozwojowa i miejsc do oglądania na Live jest jeszcze więcej niż to co pisałam ponad 2 tygodnie temu, ale podsyłam, może coś jeszcze skorzystacie): https://matkapolkabiznes.pl/co-sie-dzieje-kiedy-cala-polska…/

Nie będę ukrywać, że jestem zwolenniczką spędzania dużej ilości czasu na zewnątrz z dziećmi. Nie każdy jednak w chwili obecnej ma takie możliwości, aby wyjść na spacer 10 km z dziećmi, podziwiać przyrodę i po prostu skupić się na relacjach z dzieckiem i chwilą tu i teraz.

W takich momentach, trudno mi sobie wyobrazić, aby „zmuszać” dziecko do nauki czegokolwiek, co w tym danym momencie nie jest mu według mnie potrzebne, typu data rozbiorów Polski, opis mitochondriów czy miejsc na mapie wydobycia węgla na świecie…(oczywiście jak chce się sam uczyć to chwała mu za to! Ale jak to nakaz z góry bo „Pani karze” to w tej obecnej sytuacji trudny kejs…już mówię dalej czemu)
Oczywiście podaje takie abstrakcyjne przykłady, choć abstrakcyjne przykłady są to dla mnie, gdyż moje dzieci są malutkie i temat ich nie dotyczy, uczymy się dopiero literek, a co dopiero dat historycznych, nie mniej jednak chcę przekazać moją główną myśl, czyli to, że cała obecna sytuacja jest stresująca nie tylko dla dorosłych (brak pracy, stres o zdrowie, czy złość na sytuację polityczną i obawa o przyszłość) ale również dla dzieci.

To właśnie dzieci czują unoszącą się energię jeszcze bardziej niż dorośli, widzą zmartwioną mamę czy tatę, nie mogą realnie spotkać się z kolegami i koleżankami, nie mogą robić tych rzeczy co przed wirusem, a na wszystko jest nałożone wiele nakazów i zakazów, które niepowodują spokoju, a wręcz odwrotnie – niepokój. Wszystko z myślą o naszym bezpieczeństwie, ale kiedy wkrada się małymi krokami poczucie braku wolności, czyli wartości według mnie fundamentalnej – włączają się negatywne odczucia i wspomniany stres narasta.

Pytanie, jak w takich warunkach tu i teraz dziecko ma się uczyć? Z przyjemnością, satysfakcją i motywacją? Jak wiele pracy potrzeba samego rodzica, który ma za zadanie wytworzenie najbardziej odpowiednich warunków do tego, aby to co piękne, czyli zdobywanie wiedzy, nie zamieniło się w frustracje samego dziecka jak i rodzica…

Według mnie ma idealnego rozwiązania, jednak słowa, które pasują mi tu bardzo to „odpuścić”, „dać na luz”, „spokojnie”, „na wszystko przyjdzie czas”…

Może brzmi to górnolotnie, niemniej jednak, nic na siłę nie wskóramy u naszych dzieci, jeśli sami jesteśmy pełni stresu, a chcemy od nich czegoś wymagać. Traktuję ten wyjątkowy czas na bliskość z moją rodziną, z naturą (na szczęście mam takie możliwości) i staram się przemycać przez zabawę, kiedy jest naprawdę dobra energia – edukację. Nie chcę zmuszać do czegoś, chcę zawsze pokazywać edukacje w świetle czego niezwykłego, przyjemnego…..

A czemu o tym piszę, bo mój najstarszy synek przynosi czasem takie tezy (nie wiem skąd, od sąsiadki, cioci … nie wiem), że „jak pójdzie to szkoły to zabawa się skończy i trzeba się będzie uczyć” – co już jest nacechowane negatywnie „trzeba będzie” „zabawa się skończy”… Staram się zawsze z takim tezami walczyć, pokazywać inny punkt widzenia, choć nie raz bywa to trudne. Wtedy wciąż wraca pomysł edukacji domowej, o której też pisałam Wam ostatnio, ale nie o tym dziś…

Dziś chcę się skupić na tym fakcie, aby ten czas który mamy obecnie jak najlepiej wykorzystać i z pełną świadomością (Haaaa łatwo mi to powiedzieć, ale…)

Czuję, że jeśli mam możliwość być jak najwięcej na świeżym powietrzu to korzystam z tego!

Czuję, że są momenty w ciągu dnia kiedy mogę dzieciom przemycać wiedzę przez zabawę.

Czuję, że na siłę nic nie wskóram.

Czuję, że w tym momencie życia i obecnej sytuacji wirusowej to nie szkolna edukacja jest dla moich dzieci najważniejsza. (no może ta z TVP tak – żarcik suchar )

Ale…

Wiem też, że nie każdy ma możliwość spędzania dużej ilości czasu na zewnątrz, a kto wie co będzie jutro, może ja też nie będę miała…

Wiem, że będąc w mieszkaniu sama z dziećmi jest też czas obowiązków, które ja muszę wykonać, a one czasem mogą mi w tym pomóc, a czasem nie, więc warto aby w tym czasie mogły robić coś rozwojowego a nie….

oglądały kolejną bajkę,

grały w gry bez limitu,

czy waliły się po głowach bo jest 100 awantura o zabawkę.

Temat obawy jaki będzie problem po wirusie z uzależnieniami od mediów społecznościowych, gier, YT czy całego przekazu technologicznego przez dzieci jak i dorosłych… przeraża mnie… Jedno co ważne to aby pamiętać, że wszystko w naszych rękach i na wszystko to mamy wpływ-czyli to ile czego oglądamy i puszczamy naszym dzieciom. Świadomość.

Ja święta nie jestem, sama dużo siedzę w internecie. Choć na szczęście (póki co) temat internetu i moich dzieci nie jest parą, gdyż ogadają raz dziennie bajkę i korzystają z internetu od niedawana pod moją kontrolą – są to właśnie platformy, które chciałabym Wam polecić!

Ostatnio pisałam wam głównie o transmisjach online, tym razem polecić chciałam Wam stricte platformy zdobywania wiedzy (nawet dla maluszków, mój 4 letni korzysta z jednej z nich, a już prawie 6 latek z reszty). Sprawdźcie sami! To naprawdę dobre miejsca na przemycanie wiedzy czy edukacje podstawowych rzeczy, kiedy Wy zmywacie, gotujecie czy po prostu pijecie kawę! Nie mówię aby cały dzień przed platformą siedzieć – u nas to koło 30 min czasem chwilę dłużej (reszta to latanie i rozdzieranie portek na drzewach i ganianie kaczek)… ale zawsze czuję, że było to rozwojowe.

Pierwsze co to polecam bardzo Wam DARMOWĄ platformę:
https://www.matzoo.pl
Znajdziecie tu głównie matematykę, ale my tu uczymy się czytać prostych słów przez rozpoznawanie kolorów, kierunków, dodajemy, odejmujemy. Chłopcy zdobywają ananasy i cieszą się bardzo  Platforma jest dla dzieci przedszkolno – szkolnych. Bardzo polecam!

https://online.seterra.com/pl
Tu moje niedawne odkrycie również DARMOWA platforma, sama chętnie robiła bym łamigłówki, czyli nauka geografii na mapie. W prosty sposób klikamy, który to kraj! Jest naprawdę extra, szczególnie dla osób, które kochają podróżować, aby zgłębiać zakątki świata, a dziecko uczy krajów i flag. Polecam!

http://pl.khanacademy.orgTo DARMOWA platforma z krótkimi filmami edukacyjnymi z wielu dziedzin wiedzy zakończonymi ćwiczeniami sprawdzającymi wiadomości. Można znaleść tam także materiały dla najmłodszych dzieci dotyczące np. kształtów czy nauki liczenia. Wiem od wielu rodziców, że korzystają z tej platformy mając dzieci na Edukacji Domowej.

https://quizlet.comSerwis DARMOWA (czasowo), z którego można korzystać na dwa sposoby: wyszukując quizy lub fiszki na podstawie słów kluczowych lub samodzielnie tworzyć quizy. Największe zasoby stanowią chyba materiały do nauki języka angielskiego, ale inne przedmioty też mają sporo materiałów. Serwis jest obecnie w jakieś rozbudowie, ale wiem, że moment wróci, więc można sposobem elektronicznych fiszek uczyć się słówek.

https://www.novakid.pl/
Szkoła angielskiego online dla dzieci od 4 do 12 roku życia, działająca już kilka lat w kilkudziesięciu krajach. To PŁATNA platforma, która ostatnio wpadła w moje oczy i myślę trochę o niej, może ktoś z Was korzysta i podzieli się odczuciami?

https://pl.duolingo.com
To cudowna DARMOWĄ aplikacja nauki języków, której ja używałam już kilka lat temu, ale polecam ją wciąż dla każdego  !

https://youtu.be/-mpi9nkLwCc
A tu polecam Wam z całego Serca małą Nadię, która uczy gry w szachy już nawet 4 latków. Z sentymentu do tej gry, która jest według mnie bardzo ważna w rozwoju podsyłam Wam ten kanał, może ktoś z Was skorzysta.

https://www.gov.pl/web/zdalnelekcje
Oraz oczywiście zdalne lekcje opracowane przez nasz Rząd. Podsyłam Wam link, choć sama szczerze nie korzystałam, jednak od kilku mam, które mają szkolne dzieci wiem, że są ok. Platformy wyżej wymienione i tak dużo czasu mi poświęcają, więc robimy to co już u nas cieszy się powodzeniem.

Jeśli czujesz, że to co napisałam jest cenne podziel się tym z kimś kto tego potrzebuje! Będzie mi również miło jeśli w komentarzu podzielisz się swoimi rozwiązaniami na edukację i ciekawymi platformami, aby wszyscy mogli skorzystać.

Serdecznie zapraszam wszystkie mamy na grupę na FB, którą planuję rozwijać i dzielić się tam dobrą energią: Matki Polki BiznesWoman

Dobrej dnia i dużo bliskości!

3 komentarze

Dodaj komentarz

Maksymalna wielkość załączanego pliku: 32 MB. Możesz załączać: obrazek, video. Links to YouTube, Facebook, Twitter and other services inserted in the comment text will be automatically embedded. Drop file here