Dziś kilka słów o tym, jak zacząć prowadzić swój własny biznes…

Ja zaczęłam ponad 12 lat temu… Był to cyrk Mimello.
Międzyczasie wydarzyło się bardzo dużo i doprowadziłam do końca wiele projektów (książki – wydawnictwo, marka ubrań, projekty fotograficzne i wiele, wiele innych…)
Tak naprawdę wciąż jestem w drodze i się rozwijam. Pandemia zatrzymała wiele moich działań, ale też otworzyła oczy na inne działania! Działam powoli z projektem uważność… Idzie wciąż nowe ❤
Dlatego zawsze jest dobry moment na początek!
I nie dajcie sobie Kochane Kobiety wmówić, że:

“To nie jest dobry czas na Ciebie… poczekaj!”

Co gorsza często same sobie mówimy te słowa, czekając na jutro i budząc się wciąż z wyrzutami sumienia, że nie zrobiłyśmy tego o czym marzymy już od dawna, wciąż czekając na “znak z nieba”.

Jak zacząć prowadzić swój własny biznes?

Nie każdy musi zostać przedsiębiorcą i dążyć do niezależności finansowej. Wiele osób kocha swoją pracę „na etacie” i woli układ, w którym to nie jest się szefem, i nie ponosi się odpowiedzialności za całość. Inni wolą skupić się na macierzyństwie i pozwolić, aby tylko jeden członek rodziny zarabiał. Jest to zrozumiałe. Nienależny nikogo zmuszać do działań wbrew sobie i za wszelką cenę zachęcać, aby został przedsiębiorcą.

Zmień myślenie z „muszę” na „chcę”…

Wiele jednak osób trwa w swoich pracach wykonując ją jedynie dla pieniędzy i często sądząc, że nie mają innego wyjścia. Porzucają swoją pasję lub często talent do innych czynności na rzecz wykonywania obowiązków, które nie sprawią im przyjemnością, a zapewniają tylko byt. Co więcej, jest wiele kobiet, które chcą czegoś więcej po za byciem mamą. Pragną zaspokoić swoją potrzebę rozwoju na płaszczyźnie zawodowej, a jednak wciąż wątpią w to, że można pogodzić rolę matki i bizneswoman. Mają wyimaginowane wyobrażenia o biznesie, oraz zbyt wygórowane wymagania wobec siebie – głównie przez zbyt dużo new’sów, które widzą w social mediach – wciąż porównując się z innymi – często czując się przytłoczona i myśląc:

Ja się do tego nie nadaję… Nie będę umiała tak jak “ONA”…

Z pewnością każdy z nas zna kogoś, lub sam jest taką osobą, która każdego dnia narzeka na swoją pracę lub na aktualną sytuację, w jakiej się znajduje w życiu. A co więcej, odbiega gdzieś daleko myślami:

„a gdyby tak nie musieć wykonywać wiąż czyiś poleceń i robić to co ja chcę…?”

Pierwszą najważniejszą cechą, która jest niezbędna do założenia własnego biznesu to ODWAGA.
  • Odwaga do spróbowania czegoś nowego.
  • Odwaga do porzucenia czegoś, co było często naszą stabilizacją finansową.
  • Odwaga do poniesienia porażki – przecież nie każdy biznes (nawet ten z pasji), może okazać się sukcesem.

Podstawowe pytanie: Jak zacząć?

Jeśli przyszedł w Twoim życiu taki moment, że czujesz potrzebę rozpoczęcia nowej drogi jaką jest działalność na własną rękę, to otwórz się na nowe. Pamiętaj, że wiele może się wydarzyć, ale z pewnością będzie to cenna lekcja na całe życie.

Metafora podróży…

Potraktuj założenie własnej firmy i jej prowadzenie jako podróż. Ty decydujesz kiedy i gdzie wysiadasz. Czy podróż będzie długa i bez przesiadek, ale z pięknymi widokami? Czy może krótka, ale pełna przesiadek i z mało atrakcyjnym pejzażem, a co więcej będziesz chciał ją szybko zakończyć?
Ja zaczynając swój biznes ponad dekadę temu zakładam, że będzie to długa podróż pełna kolorowych faktów! Dlatego nie był to tylko cyrk, były to też książki o cyrku, była to też marka ubrań inspirowana cyrkiem, były to sesje zdjęciowe z artystami, były to reklamy…
Teraz podróż zmieniała trochę swój bieg na inne pola – zaczynam projekt Uważność i m.in. Jogę dla dzieci, i podróż wciąż trwa ❤! I bardzo się na nią cieszę!

Wizyta w urzędzie to dopiero początek…

Wychodząc jednak ze strefy wizualizacji i metafory, warto zejść na ziemię i przypomnieć, że założenie działalności gospodarczej wiąże się z kilkoma wizytami w urzędzie. Oczywiście większość spraw można już zorganizować online, pomimo to urząd stanie się nową przestrzenią na liście miejsc do odwiedzin w Twoim życiu jako przedsiębiorcy.
Wprawdzie może to brzmieć groźnie, fakt jest taki, że uzyskanie NIP’u, REGON’u czy innych niezbędnych dokumentów do prowadzenia oficjalnie firmy w naszym kraju to pestka przy rzeczowej analizie pomysłu na nasz biznes, czy tworzeniu biznesplanu.

Zakładam własną firmę bo…?

Podstawowe pytanie jakie powinniśmy sobie zadać, to pytanie o:

sens zakładania własnej firmy.

Brzmi dość brutalnie, kiedy człowiek kieruje się pasją i za wszelką cenę chciałby z niej żyć. Niemniej jednak ważne jest, aby podejść do tematu odpowiedzialnie i na wstępie zaoszczędzić sobie wielu rozczarowań.
Świetnie jest żyć pasją i marzeniami, jednak po analizie wielu biznesplanów widać, że ogromna część przyszłych przedsiębiorców ma tendencję do idealizowania swoich pomysłów…
Przychody są zawyżone, a koszty zaniżone, może dojść wówczas do katastrofy na początku podróży. Potrzebna jest nam chłodna kalkulacja oraz umiejętność uniesienia się nad całością, aby w miarę obiektywny sposób spojrzeć na nasz przyszły biznes.
Choć kiedy ja robiłam to wraz z mężem wiele lat temu, nikt ale to zupełnie nikt nie wierzył w sens naszego cyrku Mimello i tego, że uda się osiągnąć założony cel. Baaa! Nawet ludzie śmiali się z nas, że:

chcecie z wygłupów żyć?

I fakt, jest taki, że spotkacie wiele osób w swojej podróży, które będą chciały podciąć Wam skrzydła. Ale działajcie świadomie. Tak, aby zgadzało się w exelu, ale również w sercu!

Kwestia najistotniejsza: POMYSŁ!

Nie można rozpatrywać pomysłu w oderwaniu od rzeczywistości – trzeba go odnieść do warunków, w których nasza firma będzie działała. Dlatego badanie rynku jest niezbędne.
Załóżmy, że na rynku jest miejsce na kolejną firmę, istnieje popyt i warunki są sprzyjające, aby rozpocząć swoją działalność. Teraz należy zastanowić się nad konkretami naszego biznesu i oszacować koszty oraz przychody.
Dużą rolę odgrywa tu znajomość przepisów podatkowych, które istotnie wpływają na nasz budżet firmy. Oczywiście nie trzeba iść na studia z rachunkowości, aby zaplanować tą kwestię – wystarczy udać się na konsultacje do biura rachunkowego lub szukać wiedzy w dostępnych źródłach dla przedsiębiorców.
I choć wszystko co tu piszę tak bardzo “na chłodno” to naprawdę cenne i ważne sprawy. Wiadomo, że super napisać:

Rób tak, jak podpowiada Ci serce i intuicja. Rób coś z pasji.

I oczywiście będę to Wam mówić, ale jeśli nie zadbacie o to, aby miało to realne “ręce i nogi”, aby w exelu wszystko się zgadzało to nic z tego nie wyjdzie…
*(Oczywiście jest 1-3 % biznesów, które mają szczęście i pomysł złapał tak, że sam wykonawca był w szoku 😛 Ale wolę, abyście tworzyły coś od początku do końca świadomie, niż grały w totka😇)

Kiedy możesz poczuć się “przedsiębiorczą kobietą” 😇?

Po dokładnej analizie rynku i uwzględnieniu kosztów związanych z założeniem firmy (opiszę to w innym poście) – możesz iść dalej. Dojdziesz do momentu, w którym będzie trzeba połączyć analizę otoczenia (badanie rynku) z analizą własnej firmy.
Zadaj sobie wtedy pytanie:

„Czy w obecnej sytuacji jestem w stanie zaoferować rzecz/usługę po konkurencyjnych cenach lub w inny sposób, aby zdobyć przewagę konkurencyjną?”

Jeżeli odpowiedź brzmi „tak” – to witaj w gronie przedsiębiorców! ❤
Pamiętaj, że dobry plan to podstawa. Właśnie on pozwoli ci uniknąć rozczarowań i ułatwi prowadzenie biznesu.

Ale nie zawsze jest według planu…

Wiem, że wszystko nie da się zaplanować na 100%. Wiem to bardziej niż inni przedsiębiorcy, bo właśnie jestem mamą (TU napisałam więcej o łączeniu roli mamy i bizneswoman) !!!
Wiem, że są takie sytuacje, że nie możesz iść na spotkanie bo Twoje dziecko właśnie ma sraczkę… Wiem, że nie możesz zrealizować jakiegoś projektu w tym terminie bo Twoje dziecko ma tego dnia urodziny i to jest dla Ciebie większa wartość…. Wiem, że nie możesz działać po 12 h/dobę bo masz też życie prywatne i nie żyjesz tylko pracą…
Powoli! Ale z pomysłem, sercem i świadomym podejściem. Słuchając swoich odbiorców! ❤
Powodzenia Kobiety!
TYLE NA DZIŚ – SPECJALNE DLA WAS JA!
Mam nadzieje, że były to dla Was cenne wskazówki – podzielcie się swoimi odczuciami ❤
Ja wracam do swojego projektu uważność 😘